Wniesienie udziałów sp. z o.o. do fundacji rodzinnej i likwidacja spółki

Wniesienie udziałów sp. z o.o. do fundacji rodzinnej i likwidacja spółki

2026-04-08

Obietnica, pułapka, rzeczywistość

Konstrukcja, która wygląda idealnie na papierze. I właśnie dlatego organy skarbowe nauczyły się ją rozpoznawać.

Pomysł jest elegancki. Masz spółkę z o.o., która trzyma nieruchomości, lokaty, może portfel inwestycyjny. Spółka spełniła swoją funkcję, ale generuje koszty utrzymania – księgowość, KRS, sprawozdania finansowe, CIT. Zakładasz fundację rodzinną, wnosisz do niej udziały, a potem likwidujesz spółkę. Fundacja otrzymuje nadwyżkę likwidacyjną bez podatku (bo jest zwolniona z CIT), a ty jako beneficjent wypłacasz sobie środki ze stawką 15% – zamiast 19% PIT, które zapłaciłbyś przy bezpośredniej likwidacji. Do tego sam decydujesz kiedy wypłacisz. Odroczenie, niższa stawka, kontrola nad momentem powstania zobowiązania.

Co może pójść nie tak?

 

Dlaczego ten schemat krąży w Internecie

Konstrukcja „wnieś udziały → zlikwiduj spółkę → odbierz przez fundację” nie jest wymysłem jednego doradcy. Pojawia się w dziesiątkach wypowiedzi, odpowiedzi AI, a nawet w niektórych publikacjach branżowych. Dzieje się tak, ponieważ każdy jej element, rozpatrywany osobno, jest prawnie poprawny.

Wniesienie udziałów do fundacji rodzinnej – art. 5 ust. 1 pkt 3 ustawy o fundacji rodzinnej wprost dopuszcza uczestnictwo FR w spółkach handlowych. Wniesienie udziałów sp. z o.o. do FR jest czynnością neutralną podatkowo na poziomie fundacji, która korzysta ze zwolnienia podmiotowego z CIT (art. 6 ust. 1 pkt 25 ustawy o CIT). Szerzej o dopuszczalnych formach działalności gospodarczej fundacji rodzinnej oraz o relacji fundacja rodzinna a spółka piszemy odrębnie.

Likwidacja spółki z o.o. – wspólnik (w tym wypadku FR) otrzymuje nadwyżkę likwidacyjną. Na poziomie FR jest to element „uczestnictwa w spółce” w rozumieniu art. 5 ust. 1 pkt 3 ustawy o fundacji rodzinnej. Fundacja nie płaci CIT od otrzymanej nadwyżki. Odrębnym zagadnieniem jest rozwiązanie samej fundacji rodzinnej – to osobna procedura, której nie należy mylić z likwidacją spółki będącej w portfelu FR.

Wypłata świadczenia beneficjentowi – opodatkowana 15% CIT po stronie fundacji (art. 24q ust. 1 pkt 1 ustawy o CIT). Jeśli beneficjent należy do tzw. grupy zerowej (fundator, małżonek, zstępni, wstępni, rodzeństwo), jest zwolniony z PIT na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 157 lit. b ustawy o PIT.

Każdy element z osobna – legalny, potwierdzony w doktrynie, niekontrowersyjny. Problem zaczyna się w momencie, gdy ktoś układa te klocki w określoną sekwencję i w określonym tempie.

 

Co mówi orzecznictwo – i dlaczego to zmienia wszystko

W 2025 roku zapadły wyroki, które postawiły tę konstrukcję w zupełnie nowym świetle. Nie są to orzeczenia dotyczące egzotycznych schematów optymalizacyjnych. Dotyczą dokładnie tego, co opisano powyżej – fundacji rodzinnych wykorzystywanych jako narzędzie do zmiany reżimu podatkowego istniejących aktywów. Szersze omówienie klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania (GAAR) i zasad jej weryfikacji przez organy znajduje się w naszych odrębnych opracowaniach.

 

Wyrok WSA w Gdańsku z 5 sierpnia 2025 r. (I SA/Gd 432/25)

Stan faktyczny: fundator udzielił pożyczek spółkom, w których FR posiadała udziały. Następnie dokonał cesji wierzytelności pożyczkowych (kapitał + odsetki) na fundację rodzinną. Efekt: odsetki, które dotychczas stanowiły przychód fundatora opodatkowany PIT, trafiały teraz do FR zwolnionej z CIT. Podatek pojawiał się dopiero w momencie wypłaty świadczenia beneficjentowi – a o momencie tej wypłaty decydował sam fundator.

Sąd nie miał wątpliwości. Fundacja rodzinna została uznana za – cytuję – „instrument służący do odsunięcia w czasie powstania zobowiązania podatkowego z tytułu środków pierwotnie należnych fundatorowi.”

Szef Krajowej Administracji Skarbowej w opinii leżącej u podstaw tego rozstrzygnięcia sformułował to jeszcze dosadniej: działaniem uzasadnionym ekonomicznie byłaby wypłata odsetek bezpośrednio do fundatora, który tych pożyczek udzielił – bez angażowania fundacji rodzinnej. Skoro fundator wybrał drogę przez fundację, jedynym wyjaśnieniem jest korzyść podatkowa.

Sąd podkreślił, że utworzenie fundacji rodzinnej powinno służyć przede wszystkim gromadzeniu majątku i ułatwieniu sukcesji, a nie wprowadzaniu podmiotu pośredniczącego pozwalającego na optymalizację podatkową. To zdanie – choć brzmi jak truizm – jest teraz sformułowaniem o mocy orzeczniczej.

 

Wyrok WSA w Poznaniu z 15 kwietnia 2025 r. (I SA/Po 782/24)

Ten wyrok jest jeszcze bardziej bezpośredni dla schematu „wnieś udziały → zlikwiduj spółkę.” Fundator planował wnieść do FR ogół praw i obowiązków w spółkach osobowych – co prowadziłoby do ich rozwiązania z mocy prawa – a następnie korzystać z preferencji podatkowych FR przy wypłacie na rzecz beneficjentów.

Sąd oddalił skargę na odmowę wydania interpretacji indywidualnej, wskazując na trzy kluczowe elementy:

Po pierwsze, fundacja rodzinna miała zostać wykorzystana jako instrument do uzyskania przywilejów podatkowych związanych z jej funkcjonowaniem – nie jako narzędzie sukcesji.

Po drugie, sąd zastosował prosty test logiczny: skoro docelową czynnością jest likwidacja spółek, mogłoby to zostać dokonane bezpośrednio przez fundatora, bez konieczności angażowania w to fundacji rodzinnej. Jeśli fundator chce pozbyć się spółki, to po co tworzy nowy podmiot na drodze do tego celu? Jedyny powód: zmiana reżimu podatkowego.

Po trzecie, sąd zauważył, że aspekty sukcesyjne i zabezpieczające – które stanowią istotę instytucji fundacji rodzinnej – właściwie nie zostały poruszone we wniosku. Wniosek koncentrował się wyłącznie na konsekwencjach podatkowych.

 

Mechanizm sztuczności – nie działa

Najczęstszym uzasadnieniem dla likwidacji sp. z o.o. po wniesieniu udziałów do FR jest „uproszczenie struktury.” Argument brzmi racjonalnie: po co utrzymywać spółkę, skoro jej jedynym aktywem są nieruchomości, które mogą być zarządzane bezpośrednio przez fundację?

Problem polega na tym, że ten argument, rozłożony na części pierwsze, dowodzi dokładnie tego, czego ma zaprzeczyć.

Jeśli celem jest eliminacja zbędnego podmiotu, to najbardziej efektywną ścieżką jest likwidacja spółki bez tworzenia nowego podmiotu. Wspólnik otrzymuje nadwyżkę likwidacyjną, płaci 19% PIT, i od następnego dnia ma prostszą strukturę. Jeśli potem chce założyć fundację rodzinną i wnieść do niej nieruchomości – proszę bardzo. Ta sekwencja osiąga oba cele: uproszczenie (likwidacja spółki) i sukcesję (fundacja rodzinna).

Odwrócenie kolejności – najpierw fundacja, potem wniesienie udziałów, potem likwidacja spółki – nie jest uproszczeniem. Jest substytucją: stary podmiot (sp. z o.o.) zostaje zastąpiony nowym podmiotem (FR), przy czym jedyną różnicą między stanem wyjściowym a końcowym jest reżim podatkowy. To jest dokładnie to, co art. 119c § 2 pkt 3 Ordynacji podatkowej nazywa „elementami prowadzącymi do uzyskania stanu identycznego lub zbliżonego do stanu istniejącego przed dokonaniem czynności.”

WSA w Poznaniu powiedział to wprost: „Zamiast zaangażowania w opisane transakcje fundacji rodzinnej, obiektywnie mniej skomplikowana wydawałaby się uprzednia likwidacja tych spółek i wniesienie otrzymanego przez fundatora majątku do fundacji.” Sąd wykonał za nas test rozsądku. I wynik jest jednoznaczny.

 

Kiedy ta konstrukcja nadaje się do obrony?

Powyższe nie oznacza, że fundacja rodzinna nie może być wspólnikiem sp. z o.o., ani że sp. z o.o. będąca własnością FR nie może zostać kiedykolwiek zlikwidowana. Oznacza coś znacznie bardziej precyzyjnego: sekwencja i tempo mają znaczenie.

Fundacja rodzinna jest zakładana z autentycznym celem sukcesyjnym. Statut identyfikuje konkretnych beneficjentów, przewiduje mechanizmy wielopokoleniowego transferu, reguluje zarządzanie majątkiem w sposób wykraczający poza „wypłać fundatorowi, kiedy zechce.” Statut to nie formalność – to główny dowód celu.

Udziały w sp. z o.o. są wnoszone jako element budowy portfela FR, a nie jako etap przejściowy do likwidacji. Fundacja rodzinna staje się wspólnikiem, spółka kontynuuje działalność (najem, zarządzanie nieruchomościami, inwestycje), a dywidendy trafiają do FR w normalnym toku rzeczy. To buduje historię operacyjną, która jest najskuteczniejszą obroną przed zarzutem sztuczności. Więcej o relacji między fundacją rodzinną a spółką holdingową.

Likwidacja spółki następuje po okresie rzeczywistego funkcjonowania FR jako wspólnika – nie jako z góry zaplanowany element schematu, lecz jako reakcja na zmianę okoliczności. Sprzedaż wszystkich nieruchomości, konsolidacja portfela, zmiana strategii inwestycyjnej – to są powody, które przemawiają.

Dokumentacja nie koncentruje się wyłącznie na aspektach podatkowych. Szef KAS w opinii leżącej u podstaw wyroku gdańskiego zauważył, że wniosek „koncentruje się na samej wypłacie odsetek,” podczas gdy „aspekty sukcesyjny oraz zabezpieczający właściwie nie zostały w nim poruszone.” Jeśli jedyne, o co pytasz organ, to „czy zapłacę mniej podatku” – dajesz mu odpowiedź na pytanie, którego jeszcze nie zadał. Dlatego tak ważne jest właściwe przygotowanie wniosku o interpretację indywidualną.

 

Próg, który wielu ignoruje: „uzasadnione przypuszczenie”

Jest jeszcze jeden element, który zmienia rachunek ryzyka. Aby organ odmówił wydania interpretacji indywidualnej na podstawie art. 14b § 5b pkt 1 Ordynacji podatkowej, nie musi udowodnić unikania opodatkowania. Wystarczy uzasadnione przypuszczenie – poparta argumentami prognoza możliwości wystąpienia unikania.

WSA w Poznaniu wyjaśnił to precyzyjnie: „Przypuszczenie – w przeciwieństwie do dowodu – nie wymaga pozostawania w pewności co do określonego osądu.

To oznacza, że nawet jeśli podatnik jest przekonany o solidności swojej struktury, organ może odmówić interpretacji na podstawie samego kształtu transakcji. A bez interpretacji nie ma tarczy ochronnej. Podatnik zostaje sam – z konstrukcją, której nie potwierdził żaden organ, i z orzecznictwem, które mówi coś niepokojącego.

 

Prawdziwe pytanie

Fundacja rodzinna to jedno z najlepszych narzędzi sukcesyjnych, jakie polski ustawodawca wprowadził w ostatnich dekadach. Ale jak każde potężne narzędzie, wymaga właściwego użycia. Pytanie nie brzmi: „czy mogę wnieść udziały do FR i zlikwidować spółkę?” Technicznie – tak.

Pytanie brzmi: czy sposób, w jaki to robię, wygląda jak planowanie sukcesji – czy jak inżynieria podatkowa?

Różnica między tymi dwoma scenariuszami nie leży w przepisach. Leży w sekwencji, tempie, dokumentacji i – co najważniejsze – w tym, czy fundacja rodzinna jest celem samym w sobie, czy tylko przystankiem w drodze do niższego podatku.

Orzecznictwo z 2025 roku dało jasną odpowiedź na pytanie, po której stronie tej granicy stoi schemat „załóż, wnieś, zlikwiduj.” Warto ją przeczytać, zanim zacznie się działać.

– – –

Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej ani podatkowej. Każda struktura z udziałem fundacji rodzinnej wymaga indywidualnej analizy prawnej uwzględniającej konkretny stan faktyczny, cel gospodarczy i profil podatkowy fundatora.

Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w zakładaniu i obsłudze fundacji rodzinnych, planowaniu sukcesyjnym oraz analizie ryzyka GAAR.